"Sleepless" Charlie Huston
Akty terroru, zamieszki, a przede wszystkim bezsenność (sleepless), nowa, śmiertelna choroba szerząca się w zastraszającym tempie, to koszmar dnia powszedniego. Władze by powstrzymać chaos i anarchię wprowadzają stan wyjątkowy.
W takich okolicznościach działa Parker Hass, policjant rozpracowujący sieć handlu narkotykami, wcielający się, jak na tajniaka przystało, w rolę handlarza. Celem jest dotarcie do sieci dystrybucji nowego narkotyku, czy może raczej leku. Dreamer to potoczna nazwa substancji przynoszącej czasowe ukojenie osobom w ostatnim stadium choroby. Niezwykle drogi, reglamentowany preparat, dopuszczony do stosowania w szpitalach, pozwala zasnąć nawet na kilka godzin. Oficjalna produkcja nie zaspokaja rosnących potrzeb rynku.
Autor odwołuje się wprost do tradycji czarnego kryminału. Trudno zatem wskazać jednoznacznie pozytywnego bohatera. Teoretycznie prowadzący śledztwo z ramienia LAPD Hass, część przesłanek spełnia, niemniej sam często działa na marginesie prawa, a w pewnych sytuacjach staje się ofiarą. Dodatkową motywacją w dotarciu do handlarzy preparatem są dla niego względy osobiste. Stara się odnaleźć sposób by złagodzić cierpienia żony. Niestety w moim odczuciu Hass jest postacią niespójną. Momentami ciężko określić dokąd faktycznie zmierza. Rozterki i problemy emocjonalne nie wypadają zbyt wiarygodnie.
Z drugiej zaś strony inny, niemalże równorzędny w stosunku do policjanta, bohater, bezwzględny, doskonale wyszkolony najemnik, działający w sektorze operacji specjalnych, jawi się niczym czarny charakter, bezwzględna maszyna do zabijania. Królują jednak odcienie szarości i jednoznaczna ocena bohaterów nie jest możliwa, co z kolei mieści się w nieco zużytych szablonach czarnego kryminału. Pomimo odmiennych zadań, działając równolegle, odkrywają ponurą prawdę skrywaną przez władze i korporacje.
Osadzając wydarzenia w 2010 Huston prezentuje świat w znacznej mierze zbliżony do rzeczywistego, z tą różnicą, że wszystko jest bardziej... W pierwszej kolejności na myśl przychodzi patologiczne wręcz środowisko graczy, amatorów gier fabularnych w sieci. Zjawisku nadał autor nowy wymiar, uczynił zeń ruch, ściśle powiązany z absurdalną sztuką, gdzie zapis wirtualnej postaci z gry otrzymuje status dzieła. Wszystko to w atmosferze dekadencji i narkotycznego odurzenia. Oczywiście wirtualny świat Huston wprowadził nie bez powodu. Głównymi beneficjentami są bezsenni, godzinami, dniami nie opuszczają wyimaginowanej rzeczywistości.
„Sleepless” to niemalże gotowy scenariusz filmu akcji. Prowadzona niezwykle dynamicznie fabuła trafi zapewne w gusta amatorów powieści sensacyjnych. Niestety nie mogę oprzeć się wrażeniu, że na ekranie utwór prezentowałby się znacznie lepiej aniżeli jako powieść.
Przemoc, narkotyki, kasa, tylko seksu brak.
Wydawnictwo: Ballantine Books
Data wydania: 2010
Oprawa: Hardcover
Stron: 368
Cena: 25,00$
Moja ocena 7/10
Data wydania: 2010
Oprawa: Hardcover
Stron: 368
Cena: 25,00$
Moja ocena 7/10





0 Response to ""Sleepless" Charlie Huston"
Prześlij komentarz