Wehikuł czasu
Miał być przegląd lektur porzuconych, pozycji których z różnych przyczyn nie przeczytałem do końca. Nie będzie, może innym razem. W każdym razie korzystając z wolnego czasu dokonałem przeglądu zgromadzonych książek próbując, nieskutecznie, ułożyć listę lektur na najbliższe tygodnie. Nawet nie myślę o miesiącach, wiem, że układanka rozleci się gdy w ręce wpadnie nowy tytuł. Czekam na kilka pozycji z którymi wiążę nadzieję na dobrze spędzony czas.
Właśnie jedna z nowości jest przyczyną wpisu.
Wydawnictwo Night Shade Books zapowiedziało wydanie antologii Brave New Worlds. Tomik firmuje John Joseph Adams, zaś motywem przewodnim jest dystopia. Temat w połączeniu z intrygującym doborem autorów pobudził apetyt. Na stronie wydawnictwa znalazłem informację, że książka trafi do sprzedaży w styczniu 2011. Przełączyłem się zatem w tryb wyczekiwania.
Tymczasem wydawca przygotował niespodziankę. Odwiedzając księgarnię tydzień, może dziesięć dni, przed świętami na półce znalazłem Brave New Worlds właśnie. Trudno było nie zauważyć chociażby ze względu na, większą niż zwykle, liczbę egzemplarzy wyłożonych w dziale nowości.
W zasadzie nic nadzwyczajnego. Nie dziwi, że wydawnictwo starało się zdążyć na szczyt świątecznej gorączki zakupów. Lekkie rozbawienie wywołała rzecz następująca: © 2011. Sprawdziłem dzisiaj ponownie zapowiedzi Night Shade Books. Wciąż widnieje styczeń 2011. Pomijam przyczyny, w każdym razie sytuacja nieodparcie kojarzy się z odstawianą każdego roku błazenadą producentów i dystrybutorów samochodów, wprowadzających do sprzedaży w październiku pojazdy oznaczone dopiero zbliżającym się rocznikiem.
Ciekawostka taka.





A wszystkiemu winna - Mamona! Dla kasy wydawnictwa zrobią wszystko ;]
pozdrawiam :)
Jestem w trakcie lektury. Kilka opowiadań przeczytanych. Jeżeli wydawcy będą proponować takie pozycje jak ta, to gotów jestem ulegać marketingowym zagrywkom. Jest dobrze, bardzo dobrze.
pozdrawiam :).