Czytać!

Stałem na skrzyżowaniu. Gapiąc się na obskurną ulicę, w miłej okolicy, zauważyłem tablicę reklamową z intrygującą planszą. Odruchowo strzeliłem fotkę aparatem telefonicznym, poganiany sygnałem dźwiękowym emitowanym przez pojazd, którego kierowca dawał upust zniecierpliwieniu. Po wymianie uprzejmości, zgodnie z lokalnym zwyczajem, pojechałem dalej.

Wieczorem, w domowym zaciszu, przyjrzałem się zdjęciu. Wyciąłem pożądany fragment. Oto rezultat:


Do rzeczy. Proste hasło: Explore New Worlds. Read. Kadr z filmu John Carter, plus chłopiec pochylony nad książką, zwróciło uwagę. Pierwsze skojarzenie jest jak najbardziej słuszne. Akcja promująca czytelnictwo.
Na tablicy umieszczono jeszcze adres internetowy, niewidoczny na zdjęciu, jednak łatwy do zapamiętania:  http://www.read.gov/
Jest to akcja zorganizowana przez Bibliotekę Kongresu Stanów Zjednoczonych (Library of Congress). Na stronie biblioteki można przeczytać, bezpłatnie, Księżniczkę Marsa, pierwszą powieść z serii, w której pojawia się John Carter.

W ramach akcji przygotowano również klip.



Piszę o tym, ponieważ podoba mi się pomysł wykorzystania pobudzającego wyobraźnię, prawdopodobnie, widowiska, by zachęcić młodych ludzi do lektury. Świetne połączenie, pokazujące co mogą skrywać karty książek. Do tego bezpłatny dostęp do powieści stanowiącej punkt wyjściowy filmu. Proste, dynamiczne, efektowne, dostosowane do odbiorcy.


4 Response to "Czytać!"

  • nivak Says:

    Mnie też podobają się takie akcje. Czasem dowodzą, że komuś zależy na tym, żeby inni czytali. Aż się człowiek zastanawia, co takiego jest w czytaniu, że tak wszyscy naciskają ;) Pewnie chcą nas zmanipulować :D


  • Katatonia Says:

    Tak, to zdecydowanie manipulacja na gigantyczną skalę. Wiadomo, za wszystkim stoją cykliści :)


  • Barbara Silver Says:

    Witaj,

    Dla mnie słowo pisane to cały świat! Jak - jeśli nie poprzez książki (swoje i cudze) można dosięgnąć najdalszych zakątków wszechświata?

    To nad czym najbardziej ubolewam w naszych czasach (pomimo takich wspaniałych akcji, jak ta, którą zauważyłeś, sfotografowałeś i chwała ci za to) to iż coraz więcej ludzi przestaje "marzyć", "śnić na jawie", w tym dobrym znaczeniu; po prostu "marzyć", tworząc w wyobraźni coś z niczego. Pisanie i czytanie (zespolone ze sobą na zawsze) to jedyny rodzaj boskości jaki człowiek jest w stanie osiągnąć i dlatego tak boli mnie kiedy stykam się z ludźmi, którzy na pytanie: O czym marzysz? lub Co przeczytałeś ostatnio?, nie potrafią nic odpowiedzieć.

    U nas w PL z kolei panuje totalna obłuda.
    Mówi się na okrągło ludziom poprzez media, że prawie nikt już nie czyta, zwłaszcza młodzież, tymczasem ilekroć odwiedzam biblioteki w różnych miastach, księgarnie (nawet ten głupi Empik) widzę tłumy koczujące z książkami w łapkach. Tymczasem - pomimo tej rzekomej troski o czytelnictwo - rząd po cichu zamyka biblioteki, bo (zacytuję): "nie zarabiają na siebie", ktoś rzucił ostatnio pomysł, aby wypożyczanie w bibliotekach było: płatne. No to albo mam do czynienia ze schizofrenikami, albo... jest to świadome działanie.
    Druga rzecz, że powołano do życia kampanię, aby ratować polskie słownictwo, szczytny cel, popieram, ale nie tak dawno z kolei jakiś menel z wiejskiej, zarzucił pomysł, aby uprościć gramatykę polską, co by nie stresować dzieciaki tymi wszystkimi: ó, ż, ch, etc.
    Jako że w ich "schizofrenię" nie wierzę, zostaje więc inne wyjaśnienie: PR (pijar). Totalna obłuda i wmawianie ludziom, że są wielbłądami.
    Mam nadzieję, że w przypadku tej wspaniałej akcji, którą opisałeś, jest inaczej i oby czytanie przywróciło światu "wyobraźnię".

    Ps: Widziałam urywki z filmu o Carterze, ale nie wiem czy się bać czy śmiać. Warto to-to obejrzeć? Tak dawno nie byłam w kinie, że już odwykłam od efektów etc. Książka lepiej pobudza moją wyobraźnię. :)

    Pozdrawiam serdecznie :))


  • Katatonia Says:

    O rany! :)
    To ja tylko o filmie.
    Nie wiem czy warto, jeszcze nie widziałem. Nie nastawiam się na dziełło wybitne, raczej przygodę i to skierowana do młodszych widzów. Uczta intelektualna to raczej nie będzie, podobnie jak książki. Mam nadzieję, że imponujące widowisko, wizualnie.

    Pozdrawiam


Prześlij komentarz